I tak oto mimochodem stałam się specjalistą od Andersa. Po
publikacji „10 pytań do Anny Anders”, internauci zainteresowali się rodzinną
historią generała. Zatem parę słów o Jerzym Andersie – to syn z pierwszego
małżeństwa. Słynny Władysław Anders ożenił się w 1923 roku z Ireną
Jordan-Krąkowską. Mieli dwoje dzieci - Annę i Jerzego. W 1946 roku do
Ankony dotarł najpierw syn Jerzy, a potem żona Irena z córką Anną, jej mężem
Jankiem i wnuczką Ewą. Sytuacja stała się dramatyczna. Generał związany był z
młodszą kobietą i nie zamierzał się z nią rozstać. Jak potoczą się losy
rodziny?
Jerzy urodził się w 1927 roku. Dorastał w towarzystwie
siostry Anny i nic nie zwiastowało tragicznych wydarzeń. Po wybuchu wojny ojciec
znalazł się w centrum wojennej zawieruchy, a udało im się spotkać jeszcze we
Lwowie. Gdy ojca przetransportowano do moskiewskiej Łubianki, rodzina ulokowała
się w Warszawie. Jerzy od razu rozpoczął działalność konspiracyjną. Tkwił w
niej głęboko aż do Powstania 44. W maju 1945 roku pod zmienionym nazwiskiem
wyszedł z Polski, dotarł do generała Pattona, a ten umożliwił mu przelot do
Rzymu do ojca. Spotkanie było gorzkie. Ojca Jurek właściwie nie znał. Był
dzieckiem, gdy wybuchła wojna, a generał zniknął z jego życia niemal na osiem
lat... Syn nie zaakceptował kochanki w wieku siostry i „dał się wysłać” na
południe Włoch do Szkoły Podchorążych Artylerii. Gdy do Włoch dotarły mama z
siostrą, zaczęli się zastanawiać nad dalszym losem. Generałowa postanowiła udać się do Wielkiej
Brytanii, tam podążył też Jerzy. Ożenił się jeszcze w Londynie z młodą
dziewczyną, sprzątającą w pracowni matki. Małżeństwo przetrwało – mimo nieobecnego myślami Jerzego.
Młodzi opuścili Londyn i pojechali do
Kanady. Syn generała został magistrem ekonomii, pracował w urzędzie federalnym,
choć wcześniej imał się różnych zajęć, między innymi mył okna na wysokościach,
był listonoszem czy zaopatrzeniowcem. Jego syn Władysław junior jest jedynym
żyjącym Andersem. Tragiczny los
Jerzego, to śmiertelne strzały obłąkanego byłego pracownika... I śmierć głupia,
niepotrzebna, przypadkowa...





