Codziennie przed spaniem delektuję się wybranym esejem Anne Fadiman ze zbioru Ex libris (wiem, wiem, wszyscy czytali, ale może jeszcze kogoś skuszę). Książeczka pięknie wydana, a podtytuł wiele mówiący - wyznania czytelnika. Pisana przez erudytę, ze swadą, czasem rozśmiesza, często zmusza do zastanowienia. Nie przyszłoby mi do głowy, że łatwiej po ślubie połączyć kubki do kawy, nawet skarpetki, ale księgozbiory? Biblioteczki obojga pisarzy przez kilka lat mieszkały osobno, a próby stworzenia jednej kolekcji napotykały przeszkody z obu stron: jak je ustawić? w pozycji wertykalnej czy horyzontalnej? z przodu czy z tyłu? czyj egzemplarz z podwójnych powinien pójść w świat? Kompromisy często niemożliwe do rozstrzygnięcia.
Inny rozdział traktuje o Specjalnej Półce, która wiele mówi o właścicielu. Dla autorki to książki o odkrywcach i badaczach polarnych. Brrrr... Nie lubię zimna, nawet w książkach. Zerkam na swoje półki. Ta szczególnie pieszczona wzrokiem to książki o książkach. Może jeszcze rozliczenia z PRL-em. Rozrasta się półka z dziennikami, wspomnieniami, autobiografiami... To oczywisty znak, że się starzeję.
A książka Fadiman - ważna i cudna też dlatego, że snują się w niej refleksje osobiste i zauważenia tak drobne, że gubimy je po drodze. Kto na przykład miałby odwagę napisać esej poświęcony katalogom wysyłkowym? Ba, trudno w towarzystwie przyznać się, że je lubimy.
Zresztą podczas czytania zamyślam się, co rusz. Dokonuję błyskawicznego oglądu własnych dziwactw. Obraz wcale nie pozytywny. Może by tak zebrać parę wspólnych cech większych i pomniejszych bibliofili? (kolejność przypadkowa - wynik burzy mózgu):
1. Mają problem z upchnięciem książek w domu.
2. Nie cierpią, żeby książki dusiły się w podwójnych rzędach.
3. Po usłyszeniu niewinnego pytania: Czy mogę pożyczyć sobie tę książkę? - wpadają w popłoch.
4. Nie mogą przejść obojętnie obok księgarni lub antykwariatu.
5. Więcej kupują niż mogą przeczytać. To irracjonalne, ale stosy nieprzeczytanych książek się piętrzą, a tu przemycane są kolejne.
6. Wolą książki kupować niż wypożyczać je z biblioteki.
7. Wierzą, że książki mają duszę i rozmawiają z nimi.
8. Z okazji świąt, urodzin, imienin oczekują tylko jednego prezentu.
9. Są wyalienowani. Często nie mają z kim porozmawiać o ostatnio przeczytanej książce.
10. Molice w trakcie czytania potrafią przypalić nawet wodę w garnku.
11. Wściekają się, gdy ktoś przeszkadza im w czytaniu (no, jak można!).
12. Czytają po kilka książek równolegle.
13. Nie chodzą na kursy szybkiego czytania, bo z czytaniem trochę jak z seksem - po co się spieszyć?
14. Najseksowniejszy mężczyzna to ten, który trzyma w ręku książkę.
15. Muszą wiedzieć, co czyta ktoś siedzący obok nich.
16. Kiedy kupują torebkę, to musi być taka, żeby książce było w niej wygodnie.
17. Zamykają się w ubikacji, by dokończyć rozdział.
18. Z namaszczeniem wybierają kawowe i herbaciane kubki, które będą miały zaszczyt towarzyszyć lekturze.
19. Dostają gorączki, gdy ukazuje się nowa pozycja. Muszą ją mieć, mimo posiadanego nadmiaru.
20. Źle znoszą elektronikę typu e-booki, audiobooki. Ma być tradycyjny papier, szeleszczący, pachnący farbą drukarską. I już!
Jeśli przynajmniej 10 razy odpowiedziałaś/eś TAK, to zdałaś/eś test na książkowego mola. Głowa do góry! Czyta elita :)
