DOM Z PAPIERU



poniedziałek, 17 lipca 2017

Niedokończony pamiętnik - nieskończonej miłości

Odjazdy palą w gardle
Przemocą zabrane ręce
szarpią okno (...)
Od moich warg do Twoich rąk
Od Twoich rąk do mego czoła
Daleko

Przede mną maleńki tomik wypełniony strofami i listami. Zbyszek i Hala. Mistrz i Muza. Wielka miłość i natchnienie. On  zakochał się ponownie, Ona nie zapomniała. Zostały te ślady utrwalone w "Podwójnym oddechu". Warto sięgnąć po to mniej znane dziełko. Bo i nam oddech głębszy potrzebny. Bo czasem chciałoby się życie urządzić po Herbertowemu:
...Byłbym szczęśliwy, gdyby można było sobie życie urządzić tak:
W jesieni wiersze, zimą nauka i filozofowanie, wiosną malowanie, latem - muzyka...

Zatem  kolorujmy pory roku marzeniami, a z tych tęsknot piękno niech wyrasta...

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ~ Cały tomik taki. Długo nań czekałam. Jeszcze mam obiecane "Listy do Muzy" :)

      Usuń
  2. Nie znałam tego tomiku wierszy Herberta.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane.