DOM Z PAPIERU



niedziela, 10 sierpnia 2014

Niedziela w zagrodzie

A chłopska dusza niech sobie w muzeum odpocznie za te wszystkie wieki. Należy się jej. Niech świadczy ludziom, że byli kiedyś chłopi. - Wiesław Myśliwski Kamień na kamieniu









16 komentarzy:

  1. Wspaniały klimat zdjęć:) Musiałaś mieć sympatyczną wycieczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Powrót do korzeni:) Baaaardzo miła niedziela:)

      Usuń
  2. Napisałam wcześniej komentarz, ale... gdzieś poleciał w wirtualną przestrzeń.
    Wycieczka piękna i sentymentalna. Kwiaty uroczo uśmiechają się do sierpniowego słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Oj, a to drań;)
      Przeniosłabym się chętnie do jednej z chat. Siedzieć na progu z kubkiem zsiadłego mleka, słuchać pszczół, wąchać macierzankę...

      Usuń
    2. A ja prozaicznie zapytam, a jest tam zasięg? Pamiętam, jak zwiedzałam cele zakonników w klasztorze San Marco we Florencji pomyślałam wtedy sobie, że nie miałbym nic przeciwko przeniesieniu się do takiej celi kontemplacji, obok świetnie zaopatrzona biblioteka, tylko, żebym miała internet :) współczesne niewolnictwo. Ale pomarzyć dobra rzecz, tj. pomarzyć o wyrwaniu się ze szponów cywilizacji

      Usuń
    3. ~ Niestety, jest;) Nie mam kłopotu z odłączeniem się od sieci, jeśli codzienny żywot miałabym zamienić na tak ekstremalny jak chałupa albo cela. Oddałabym za to telefon i laptop:) Piękny los sobie zgotowaliśmy... My przynajmniej mamy marzenia, ale dzieci chyba zginęłyby.

      Usuń
  3. Krzyż z figurą Chrystusa frasobliwego jest cudowny! Podobają mi się także ukwiecone okna. Zresztą na każdym z tych zdjęć kryje się coś urokliwego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Był Jezusek zafrasowany naszą codziennością, nie brakło Nepomucka... Wiedzieli dawno temu chłopi, jak sobie pomóc:)

      Usuń
  4. A czy to nie w Olsztynku skansen? Bo mi te wiatraki przypominają coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Podkarpacie. Wiatraki-koźlaki były chyba rozpowszechnione w całej Polsce. Tam przy snopkach jest jeszcze turbinowy. Byle mąkę mełły, byle pajdę chleba ze smalcem i z ogórkiem zakosztować;)

      Usuń
  5. Cudowne miejsce. Chcialabym tez obecnie sobie mieszkac. Wiatrak i dom kryty strzecha - slicznosci i to mleko o ktorym wspominasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Tęsknota - jak widzę - zatacza kręgi:) Tak nam wynalazki cywilizacyjne obrzydły! Żyć w zgodzie z rytmem pór roku, z naturą...

      Usuń
  6. Też bym tak chciała żyć...Tylko nie wiem jak długo bym wytrzymała bez laptopa i internetu...a o telefonie nie wspomnę...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Mam wrażenie, że jestem uzależniona od internetu, gdy jest blisko, jednak pociąg ów maleje wprost proporcjonalnie do odległości od laptopa. Gdy wyruszam w świat, ten pochłania mnie bez reszty. Byle na zapiecku książki mieć. Pozdrawiam ludycznie:)

      Usuń
  7. Tyle wspomnień mam z taką zagrodą moich dziadków. Wprawdzie nie tak wyglądała, bo to inne tereny, ale mam w pamięci można powiedzieć wszystko i potrafiłabym to wszystko może nie namalować, bo nie jestem biegła w tej sztuce, ale opowiedzieć, opisać słowami.
    Gdybym tylko mogła przeniosła bym się choćby na moment do tamtych lat wakacyjnych, tej zagrody, żniw i jedzenia jakie wtedy babcia serwowała a nawet
    bym popasła znów krowy, przy której ro czynności kuzynka uczyła mnie tańczyć. Ech, wydobyłaś tym postem ze mnie westchnienie nutki żalu za tym co minęło bezpowrotnie.

    Miłej soboty i dobrej niedzieli Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~ Dzieciństwo najczęściej sielskie:) Dane mi były trzy wiejskie lata i zapadły tak w serce, że kołacze wciąż do boćków, łanów złocistych udekorowanych chabrami i makami, przydrożnych kapliczek... Nie wiem, jak można żyć, kojarząc mleko i masło z marketem, a las wyłącznie z kleszczami. A ja uczyłam się tańczyć na stępce;)
      Też miłych dni, a czas żeby choć na chwilę się zatrzymał:)

      Usuń

Komentarze mile widziane.